nowy
Dołączył: 03 Maj 2010 Posty: 57 Skąd: zielona
Wysłany: 30 Październik 2011, 19:57 miniładowarka za 25-30tyś zł
na początku przyszłego roku bede kupował ładowarke , muszę sie zamknąć w kwocie 25-30tyś zł. Co polecacie? Robie głównie podwórka więc potrzebuje małego i zwrotnego sprzętu jak najbardziej uniwersalnego, żeby i pokorytował, rozwiózł tłuczeń i piach. Dobrze by było żeby dzwignął palete kostki.
Jezeli ma to być Twoja jedyna maszyna, to szczerze odradzam.
Uzasadnienie:
- nie ma mowy o podniesieniu palety z materiałem (jedyna możliwość, to zdjać połowę kostki z palety - wtedy daje radę), można zapomnieć o samodzielnym rozładowaniu transportu,
- przy skręcaniu i zawracaniu strasznie "ryje" podłoże
ZALETY:
- nadaje się do dość nawet dokładnego równania piasku, tłucznia itp.,
- można do takiej maszyny dokupić łyżkę mieszającą i robić samemu podsypkę (czas wykonania około 0,4 m3 to mniej wiecej trzy - cztery minuty,
- można ją przewozić na przyczepce ciągniętej przez busa.
Przykro mi, że musiałem ostudzić Twój entuzjazm, ale taka jest prawda.
za podobne pieniądze powinieneś kupić jakiegoś kramerka 312 i to jest sprzęt do brukarza odpowiedni- rozładujesz i podwieziesz kostkę , łyżka większa aniżeli w tej miniładowarce i da się od biedy korytować jeśłi będzie w miarę miękko. Gdybym miał mieć tylko jedną maszynę zaczynałbym z ładowarką pokroju kramer 312 a nie miniładowarką. Mirro ma rację w tym co napisał.
nowy
Dołączył: 03 Maj 2010 Posty: 57 Skąd: zielona
Wysłany: 30 Październik 2011, 21:30
pewnie że taki kramerka 312 byłby lepszy tylko że jego nie pociągane za busem. robię głównie małe podwórka i co za tym idzie dużo muszę się przemieszczać z tego powodu myślę o mini-ładowarce.. Idealnie było by mieć obie maszyny, ale jak narazie finanse nie pozwalają.
jedzie to 20km/h ja do 25km wokół komina śmigam na kołach godzina jazdy i jestem na miejscu. I stary 312se jedzie szybciej niż nowa 480 - 22km drogi 312 pokonuje w 51 minut sprawdzone kilkakrotnie na trasie mój dom pierwsze rondo w mieście powiatowym. Nowa 480 pokonała ten dystans w 1h 02min ;-(
nowy
Dołączył: 03 Maj 2010 Posty: 57 Skąd: zielona
Wysłany: 30 Październik 2011, 21:57
ja niestety jeżdżę dalej wiec potrzebuje czegoś co za busem pociągnę.
Wiem że idealnego rozwiązania niema ale będę wdzięczny za wszelkie rady jaka maszyna kompaktowa była by najodpowiedniejsza?
Jak na tą cenę to bym znalazł coś tańszego jeśli chcesz podwozić podsypkę czy delikatnie korytować i przewozić materiały do 600 700 kg.
Jak kolega mirro, napisał i ja mogę potwierdzić że z całej palety kostki np: polbruk nostalit możesz spokojnie przewieść 6 warstw kostki lub całą paletę z 3 osobami wiszącymi na tyle (odradzam), co do manewrów jest rewelacyjnie obrotna i można powiedzieć jak wyżej że utwardzona droga na wsi od kilku lat przeistacza się w grzęzawisko po kilku dniach przez taką maszynę.
Co do transportu to też tak naginając prawo ale przewozimy na lawecie i trochę z wagą na bakier (huuuu gdyby tak zieloni o tym wiedzieli).
Wybór zależy zawsze od kieszeni i zaangażowania twojego JA.
Przekonanego nigdy nie da się przekonać
sam mam bobcata 443 i o korytowaniu można zapomnieć .Jest to najmniejszy z bobcatow i tak jak koledzy pisali strasznie ryje glebę przy zawracaniu .Ale na wąskie podwóreczka idealnie się przydaje waga 1100kg szerokość w łyżeczce 100cm
_________________ Jeśli nie możesz dojść do siebie ,przyjdz do mnie
Damian89
Dołączył: 09 Gru 2010 Posty: 25 Skąd: ok. Łodzi
Wysłany: 31 Październik 2011, 23:03
Vitka
Mini daje rade, tylko szukaj powyzej 2 ton
I zdaje egzamin przy korytowaniu, zależnie od warunków raz szybciej, raz wolniej. Wg mojego zdania sprzęt bardziej praktyczny od małych przgubowych
No i przy równaniu prawie jak spych
Szukaj ze sterowaniem tylko w rękach, bo ręce i nogi to średnio
nowy
Dołączył: 03 Maj 2010 Posty: 57 Skąd: zielona
Wysłany: 1 Listopad 2011, 06:35
Damian89 napisał/a:
Vitka
Mini daje rade, tylko szukaj powyzej 2 ton
używasz ładowarki tego typu? jaki konkretnie model?
Damian89
Dołączył: 09 Gru 2010 Posty: 25 Skąd: ok. Łodzi
Wysłany: 2 Listopad 2011, 18:07
Mamy Gehla 4610, ale on paletą nie daje rady. Lecz wszelkie prace związane z brukarstwem
I jeszcze mamy New Hollanda LS 160 i z pletą "na styk", ewentualnie trzeba zdjąc warstwe.
Zdejmować z auta całej nie próbowaliśmy. Ale 170-175 powinien sobie już spokojnie dawać rade.
Tylko pamietaj o sterowaniu tylko w łapkach, najlpiej jak byś popróbował jednego i drugiego
Jeżeli myślisz perspektywicznie o firmie, to ja odradzam Ci zakup wszelkich Bobcatów i małych Kramerów. Piszesz, że obecnie robisz małe podwórka. A jak taki bobcat sprawdzi się, gdy trafi Ci się podwórko 350 - 400m2 ? A jeśli w przyszłym sezonie większych robót będzie więcej ? Co zrobisz ? Jak będziesz miał do rozwiezienia 30 palet z kostką, w trudnym terenie, to leżysz. Jeśli przy korytowaniu trafisz np. na fragment starego fundamentu, to lipa. Trzeba sobie jasno powiedzieć - takie pierdziawki NIE NADAJĄ się do firmy brukarskiej, jeśli praca ma iść sprawnie.
Naprawdę lepiej jest dozbierać trochę grosza i kupić normalną ładowarkę. Np.
- Hanomag 20E lub 20F - bardzo mocna maszyna, mało awaryjna, modele 20E są już trochę wiekowe, ale myślę, że dobry egzemplarz dostaniesz za kwotę do 40 koła. Prosta konstrukcja, dźwiga ponad 2 tony, doskonale spisze się zarówno na małych podwórkach, jak i trochę większych. Waga 5800kg
Od biedy starczył by też Hanomag 15F, z tym, że ceny mogą być zbliżone do serii 20. Kolejne sprawa, że większą ładowarką typu Hanomag 20E/F można paradoksalnie lepiej i swobodniej manewrować w ciasnych nieraz podwórkach niż małym Kramerem, z prostego powodu - Hanomag (i nie tylko) jest łamany, Kramer pewnie nie.
Nie warto wydawać ~30 koła na pierdziawkę i cułać kolejne 40 koła na zakup ładowarki z prawdziwego zdarzenia za powiedzmy 2-3 lata, gdy przyjdą poważniejsze roboty. Kupując większą maszynę (nawet powiedzmy - pół roku później, niż kupiłbyś małą) zrobisz spory krok do przodu. Pierdziawki to półśrodki.
Kolejne sprawa, że większą ładowarką typu Hanomag 20E/F można paradoksalnie lepiej i swobodniej manewrować w ciasnych nieraz podwórkach niż małym Kramerem, z prostego powodu - Hanomag (i nie tylko) jest łamany, Kramer pewnie nie.
łamańce kontra sztywna rama kramera i co ty na to?
Wiek: 32 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 183 Skąd: Bergen
Wysłany: 6 Listopad 2011, 14:46
I tu sie z toba nie zgodze tak jak ty nazywasz te małe pierdziawki one potrafia ci wiecej pomóc na małych pracach niż te duże. Ja robie podwórka 50-300 m2 i mam mały sprzet nowy w lizingu za cene tego mógłbym pewnie kupic cos wiekszego uzywanego. ale bym tego nie zamienil bo na małych podwórkach gdzie nie wjedzie duzy sprzet to co taczka i łopata aby zostaje. SZKODA ZE NIE MAM ZDIEC BO BYŚ ZOBACZYŁ GZIE TAKI MAŁY SPRZET POTRAFI WJECHAC I JAK PRACE ULATWIC.
WSZYSTKO ZALEŻY JAKIE PRACE WYKONUJESZ OCZYWISCIE JAK ROBISZ 200-1000M2 TO TYLKO SPRZET CIEZKI .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum